ikulalibalTen blog znajduje się w serwisie niepodległy.pl
Dowiedz się więcej.

« niepodległy.pl
 strona główna działy tagi szukaj 
Świat2020.10.07 20:18 20:25

Dobra angielska robota.

   
 
.Najmłodszymi ofiarami była dwuletnia Hasmik i sześciomiesięczny Siergiej.Niemowlak zginął od pchnięć bagnetem
 
:

Kiedy w zeszłym tygodniu konflikt Armenia-Azerbejdżan wybuchł od nowa i z całą siłą, to kamień spadł mi z serca.Ulga przyszła po kilku latach oczekiwania w napięciu na rozwiązanie niewiadomych.
Zaczęło się 15 stycznia 2015r w prowincjonalnym armeńskim miasteczku Gjumri.
Pełniący służbę wojskową w rosyjskiej bazie wojskowej nr 102 Walerij Permjakow
zamordował siedmioosobową ormiańską rodzinę.Najmłodszymi ofiarami była dwuletnia Hasmik i sześciomiesięczny Siergiej.Niemowlak zginął od pchnięć bagnetem.Zabójcy w trakcie mordu zaciął się automat więc ostatnią ofiarę zabił "ręcznie".
Po dokonaniu zbrodni morderca uciekł i usiłował przedostać się do Turcji ale został schwytany.
Czytelnik (podobnie jak ja 5 lat temu) już domyśla się o co chodziło.
Walerij Permjakow nigdy nie "uzasadnił" swojego czynu.Biegli lekarze stwierdzili poczytalność.
Permjakow pochodził z dość oryginalnej rodziny.Jego ojciec jest pastorem Kościoła Zielonoświątkowców który do Rosji przywędrował po 1990 r z USA.Spora część rodziny Permjakowych żyje w USA i czy z tego powodu czy z powodu funkcji pastora obydwie rodziny utrzymują ze sobą częste i ścisłe kontakty.
Czyn Walerija Perjamowa był wstrząsem nic też dziwnego że wywołał społeczny rezonans.Rezonans szybko zaczął przybierać formę protestów skierowanych przeciwko rosyjskiej bazie wojskowy.Pojawiły się petycje z żądaniem zamknięcia bazy.Napięcie rosło,rosło,rosło .....i nagle opadło.
Taki "piękny",taki nośny temat i zupełnie nie eksploatowany na Zachodzie.
Początkowo mnie to dziwiło ale zrozumienie przyszło szybko.Gdyby chodziło o poruszenie opinii ludzi Zachodu temat do dziś nie schodziłby z pierwszych stronic.Ale "inicjatorom" chodziło o opinię i nastroje Ormian a nie zachodnich odbiorców o spranych mózgach.Ormianie zaś nie po to sami są mistrzami propagandy aby nabierać się na cudze toporne prowokacje.
Sprawa przycichła.Oczywiście na okoliczność morderstwa odbyło się śledztwo,potem sąd,wyrok,ale sprawa wyraźnie wytraciła początkowy polityczny kontekst.
Ale czy należało odczytać to jak koniec całej afery? Przecież jeśli "ktoś" już postanowił zamknąć rosyjską bazę w Armenii to nie odstąpił od zamiaru a co najwyżej zmieni scenariusz.Ale na jaki? Właśnie to oczekiwanie na ciąg dalszy ciążył mi kamieniem.
Coś niby drgnęło w 2016 r www.osw.waw.pl ale to jeszcze nie było to.
Jednocześnie w Armenii powstała "organizacja pozarządowa" Kontrakt Obywatelski" dowodzona przez dzisiejszego premiera Pasziniana. pl.wikipedia.org Potem był majdan dowodzony również przez Pasziniana a jeszcze potem jego słynna "wielobiegunowa polityka" z ostentacyjnymi antyrosyjskimi gestami i równie ostentacyjnymi gestami proamerykańskimi.Było to tak nachalne i niezrozumiałe jak nie tak dawne zachowania i reakcje Łukaszenki.
Nie chcę przynudzać ale nie mogę nie wspomnieć o pewnych sprawach które miały miejsce w Azerbejdżanie.Idzie o ewidentnie pro Tureckie ciągoty prezydenta Alijewa i jego obsesje na temat "irańskich szpiegów".Niech no ktoś sensowny objawi się w jakiejś sferze (niekoniecznie polityce) a już ląduje w pierdlu pod zarzutem szpiegostwa na rzecz Iranu. en.wikipedia.org Areszt i wyrok dla Hilal Mammadova szczególnie wstrząsnął rosyjskimi internautami ponieważ z pewnego względu bardzo go uwielbiali.
Kiedy kilkanaście dni temu konflikt o Górny Karabach znów dał o sobie znać,wszystkie informacje tyczące tego tematu jakie docierały do mnie w ciągu kilku ostatnich lat,niczym pojedyncze cząsteczki puzzli nagle ułożyły się w cały obrazek.Animatorom udało się zneutralizować pozytywne dotąd związki Armenii z Rosją i Rosji z Armenią.Rosja ma powody do tego aby nie ufać Armenii a nawet traktować ją jak prowokatora chcącego wciągnąć ją w konflikt z Turcją a być może z NATO.Zbankrutowana na "wielobiegunowej polityce" Armenia pozostawiona sam na sam z silniejszym Azerbejdżanem, ma powody do obaw o Górny Karabach i prawdopodobnie utraci go.Sojusz zobowiązuje Rosję do obrony terytorium Armenii a Karabach leży na terytorium Azerbejdżanu.Rozczarowana Armenia może zażądać wycofania rosyjskiej bazy wojskowej nr 102.Dla Rosji byłaby to strata ale czy na tyle duża żeby iść na ryzykowne kompromisy?
Dobra robota.Ponoć angielska.
Więc teraz kiedy wiem o co chodziło od początku to kamień z serca.


ru.wikipedia.org

en.wikipedia.org
 

 
329 odsłon  średnio 5 (1 głos)
zaloguj się lub załóż konto by oceniać i komentować   
Tagi: Rosja, Nagorny Karabach, konflikt.
Re: Dobra angielska robota. 
Wican, 2020.10.07 o 20:45
W zasadzie powtórzono wariant gruziński. Sakasvili, itd.
Sądzę, że Górny Karabach jest nie do utrzymania przez Ormian. I czy naprawdę chcą go utrzymać? Mogliby zrobić zakładników z mieszkańców Nachiczewania a o tej enklawie w ogóle sie nie wspomina obecnie.
Rosja powoli jednak traci. Sąsiedzi są po kolei wyciągani z jej strefy wpływów. A teraz to jednocześnie Białorus, Kirgistan i niedawno Armenia.
Dziwnym, że Alijew skacze do Iranu. Inna sprawa, że Iran też musi działać ostrożnie. Wpiera ponoć Armenię, ale ma u siebie dużą mniejszość azerską (więcej tam Azerów niż w Azerbejdżanie). Azerem jest też ajatollah Chamenei. W tamtym regionie trudno sie połapać, bo zwykle sojusze i układy trwałe nie są. I wtym "zamotaniu", Anglicy potrafią się poruszać.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Dobra angielska robota. 
Anna PK., 2020.10.07 o 20:54
Górny Karabach geograficznie należy do Azerbejdżanu,takie granice ma ONZ. Ormianie tam przeważają liczebnie, stąd te zakusy o oderwanie i jakąś autonomię.
W zachodniej prasie są uwagi, że Moskwa przyjmuje to milczeniem. Problem jednak jest taki jak z Białorusią; albo robimy konfederację, albo brońcie się sami.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Dobra angielska robota. 
Wican, 2020.10.07 o 21:07
Kosowo należało do Serbii. A nie ma przecież narodu kosowskiego. Kwestia siły.
Taki Nachiczewan w starożyntości był ormiański. W średniowieczu było państwo Waspurakan, które panowało też nad jeziorm Wan. Ponoć niektózy uznają to za kolebkę ormiańskości. Potem nastąpiła turkizacja. Po upadku caratu doszło do walk o ten region (znaczy nie cały dawny Wasparukan, ale o Nachiczewan). Po zwycięstwie rewolucji, Nachiczewań przekazano Azerbejdżanowi. Podobna kwestia co do Karabachu
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
login:
hasło:
 
załóż konto, załóż bloga!
Więcej funkcji, w tym ocenianie i komentowanie artykułów.
odzyskaj hasło
najbardziej kontrowersyjne artykuły
Dobra angielska robota. (3 odp.)
najnowsze komentarze
Re: Suplment do "Kościół-dokąd zmierza"
miarka → Ikulalibal
Re: Suplment do "Kościół-dokąd zmierza"
Ikulalibal → miarka
Re: Suplment do "Kościół-dokąd zmierza"
miarka → Ikulalibal
Re: Suplment do "Kościół-dokąd zmierza"
Ikulalibal → miarka
Re: Suplment do "Kościół-dokąd zmierza"
miarka → Ikulalibal
Re: Suplment do "Kościół-dokąd zmierza"
Ikulalibal → miarka
Re: Suplment do "Kościół-dokąd zmierza"
miarka → Ikulalibal
Re: Suplment do "Kościół-dokąd zmierza"
Ikulalibal → miarka
Re: Suplment do "Kościół-dokąd zmierza"
miarka → Jarosław Ruszkiewicz
Re: Suplment do "Kościół-dokąd zmierza"
Jarosław Ruszkiewicz → Ikulalibal
Re: Suplment do "Kościół-dokąd zmierza"
Ikulalibal → Jarosław Ruszkiewicz
Re: Suplment do "Kościół-dokąd zmierza"
Jarosław Ruszkiewicz → Ikulalibal
Re: Dobra angielska robota.
Wican → Anna PK.
Re: Dobra angielska robota.
Anna PK. → Wican
więcej…